EDUKACJA

Pan Brzechwa, Szancer, magia stosowana, piegi w nagrodę, Ambroży Kleks i piosenka

Jan Wiktor Lesman – tak naprawdę nazywał się autor znanych nam wszystkim wierszyków czytanych do poduszki. Autor wielu bajek o niezwykłym, zaczepnym poczuciu humoru aktualnym nawet teraz, prawie 70 lat później. Autor, który mruga do nas okiem z kanonu lektur szkolnych śmiejąc się pod nosem cichutko – udało się!

Nie tylko dla dzieci Lesman tworzył. Taki talent nie mógł zatrzymać się na starcie i pouczających historiach dla najmłodszych. Nie bez powodu jego kuzyn (był jego bratem stryjecznym – czy to to samo?), poeta Bolesław Leśmian wymyślił mu pseudonim Brzechwa, który jest nawiązaniem do promienia, czyli środkowej części strzały. Istotnie autor trafia w samo sedno we wszystkich swoich zwariowanych pomysłach.

Urodził się w 1898 roku w Żmerynce. Wiele podróżując ze swoją rodziną młody Jan często zmieniał szkoły. Młodość spędził na Kresach Wschodnich. Skończywszy jednak nauczanie w Zakładzie Naukowo – Wychowawczym Ojców Jezuitów w Chyrowie dostał się na studia prawnicze, na Wydziale Prawa w Warszawie. Jako ochotnik wstąpił do 36 Pułku Piechoty Legii Akademickiej i wziął udział w wojnie polsko – bolszewickiej (1920-1921).

Teksty satyryczne zaczął publikować już w latach 20., ale oficjalnie zadebiutował w roku 1926, kiedy ukazał się  jego tom poezji „Oblicza zmyślone”. Efektem jego działalności pisarskiej była między innymi współpraca z kabaretami  „Morskie Oko”, „Qui Pro Quo” i „Czarny Kot” (w ramach tej współpracy posługiwał się pseudonimami Inspicjent Brzeszczot i Szer – Szeń). Mówi się, że współpraca ta była motywowana potrzebami finansowymi. Nigdy nie porzucił praktyki zawodowej, a w okresie międzywojennym pracował w ZAiKS’ie jako specjalista od prawa autorskiego. w tej dziedzinie tłumaczył też teksty z języka rosyjskiego.

1939 roku ukazały się znane nam dziś dobrze utwory dla dzieci m.in. „Tańcowała igła z nitką”, „Kaczka Dziwaczka”, „Żuraw i Czapla”, „Pomidor”. Kilka lat później w latach 40. ukazały się kolejne bardzo popularne wiersze poety. Choć pisanie tekstów było na początku tylko jego hobby otrzymał za tę działalność wiele nagród.

Po 1945 roku pracował w wydawnictwie „Czytelnik” jako radca prawny (wydawnictwo założone w 1944 roku istnieje do dziś). Pisał też socrealistyczne wiersze o charakterze propagandowym, gloryfikował więc socjalizm lat 50., w którym miał nadzieję na zmiany. W późniejszym okresie nie był już zaangażowany w tym kierunku będąc jednocześnie członkiem PEN Clubu (stowarzyszenie pisarzy istniejące od 1921 roku aż po dziś dzień) zrzeszającego wielu przeciwników ówczesnej władzy.

Grafiki Szencera

Teksty Brzechwy ilustrował jego przyjaciel Jan Marcin Szencer. Grafiki te drukowane są z wierszami poety do dziś. Mimo upływu czasu wydają się bardzo spójne, charakterystyczne i wręcz kojarzone z twórczością Brzechwy. Nic dziwnego obaj panowie obdarzeni byli ponadprzeciętną dawką humoru i wyobraźni.

 „Będą mi więc wiersze Janka towarzyszyły przez lata okupacji jak uśmiech. Nawet w najtragiczniejszych momentach przychodziły mi na myśl znakomite, surrealistyczne pointy, wbijające się w pamięć jak przysłowia”.

Akademia Pana Kleksa

Nad „Akademią pana Kleksa” pracował w czasie drugiej wojny, utwór wydano później, podobnie jak jego „Podróże pana Kleksa”. więcej o lekturze: tutaj.

Znane cytaty Jana Brzechwy dla dorosłych

„Z ludźmi jest tak jak z zegarkami! Najważniejsze jest to, co mają w środku.”

„Nigdzie przemijanie czasu nie rysuje się tak wyraźnie, jak na twarzach kobiet, które przestaliśmy kochać.”

„Choć Słońce ta­kie jas­ne, cóż ja o Słońcu wiem.”

Brzechwa śpiewająco!

Jak się okazuje utworzy Jana Brzechwy świetnie sprawdzają się także jako piosenki. W latach 90. jeden z moich ulubionych polskich piosenkach Grzegorz Turnau z kilku utworów Brzechwy ( W prowincjonalnym małym mieście, Marta, Wzdłuż ulic, 24 smutki, Niebo i ziemia, Słowicza) stworzył teksty do swoich dwóch piosenek: To tu to tam i Tutaj jestem.

Źródła

Zdjęcie główne – Jan Brzechwa rozdaje autografy na kiermaszu książki w 1960 r.  (fot.Marek Langda/polityka.pl);

Grafiki Szncera:

  • skan 1 – ksiazkiprzyherbatce;
  • skan 2 – źródło własne;
  • skan 3 – fot. Jarosław Nienartowicz / archiwum Sopockiego Domu Aukcyjnego (źródło: niezlesztuki.pl)

Zdjęcie Piotra Fronczewskiego z filmu „Akademia Pana Kleksa” w reż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

podoba Ci się?

Postaw mi kawę!

Christian D. Larson

"Poświęcaj tyle czasu na ulepszanie siebie byś nie miał go na krytykę innych."

ZNALAZŁEŚ BYKA?

Naciśnij na zwierzątko.
Uporamy się z tym razem.