LIFESTYLE

Książka, która nieźle namieszała u 2 miliardów ludzi! Musicie ją przeczytać! #naniedzielę

Jakiś czas temu, będąc już od 30 lat na tym świecie trafiłam na pewną książkę. Książkę, która zawsze stała u mnie na półce, która jest w każdej księgarni, bibliotece. Książkę zapomnianą, wyśmianą, wypaczoną, uwielbianą, kochaną, ale przez wielu rzuconą w kąt. Tłumaczono ją na prawie wszystkie języki świata. Sięgano do niej w trudnych chwilach i w tych radosnych. W celach prywatnych – w poszukiwaniu odpowiedzi, w celach naukowych – również  w poszukiwaniu odpowiedzi. Jest rok 2018 i częściej się jej słucha niż do niej zagląda. Czyta fragmenty wyrwane z kontekstu i skrojone na miarę. Tymczasem odpowiedzi ukryte są w niej całej. Trzeba tylko zacząć czytać. Wiecie już o jakiej książce mówię?

Co (to) znaczy Biblia?

Najczęściej mówi się o niej Księga, Księga Święta, Pismo Święte, Biblia. Biblia nie jest w zasadzie tylko jedną księgą, ale zbiorem ksiąg. Księgozbiorem, który powstawał na przełomie X wieków. Samo słowo biblia było pierwotnie liczbą mnogą od greckiego słowa biblion (księga). Znaczyło zatem dosłownie tyle co księgi. Powstawała nie tylko w czasie dla nas bardzo odległym, ale też w zupełnie innych realiach.. Pisma w niej zawarte napisane były w języku hebrajskim, aramejskim i greckim. Należały do różnych gatunków i form literackich. Właście rozpoznanie gatunku literackiego może nam pomóc nam w interpretacji.

Trochę historii

Pierwotnie spisano ją w językach: hebrajskim, aramejskim i greckim. Przez Żydów (ST) i Chrześcijan (ST i NT) uznawane przez natchnione. Trzeba to sobie jasno powiedzieć, odpowiadając na kłótnie międzywyznaniowe, że do IV wieku n.e. nie ustalono jednoznacznie kanonu Biblii. Kanonu, czyli tych ksiąg, które faktycznie uznaje się za natchnione.  Świat podzielił się pod tym względem już w pierwszych stuleciach po Chrystusie i tak na wschodzie uznawano za natchnione inne księgi niż na zachodzie, a na zachodzie część ksiąg ze wschodu uznawano za tzw. apokryfy.

  • Kanon rzymskokatolicki unormował się dopiero po Soborze Trydenckim 8 kwietnia 1546 roku.
  • Kanon prawosławny w 1672 r. na synodzie w Jerozolimie  (dodano: Trzecią Księgę Machabejską, Czwartą Księgę Machabejską (w apendyksie) i Psalm 151)
  • Kanon protestancki pokrywa się ze zbiorem pism Prologus Galeatus św. Hieronima z IV wieku.

Stary Testament

W Judaiźmie nie uznaje się całego Nowego Testamentu ponieważ Żydzi nie uznali Jezusa jako zapowiadanego w Starym Testamencie Mesjasza. Księgi Starego Testamentu powstawały według współczesnych nam badaczy w okresie od XV/XII do II wieku p.n.e. Stary Testament spisany był w języku hebrajskim i aramejskim. Opisuje historię i dziedzictwo religijno – kulturowe narodu izraelskiego, a zwiera w sobie księgi historyczne, profetyczne i dydaktyczne. Dla judaizmu najważniejszą część stanowi najstarsza część Biblii – Pięcioksiąg Mojżeszowy, z którego poznajemy historię stworzenia Świata,  historię Żydrów aż po powród do Kanaanu, zwyczaje i kulturę.  W skład tego pięcioksięgu wchodzą: Księga Rodzaju; Wyjścia; Kapłańska; Liczb; Powtórzonego Prawa.

Pozostałe pisma uznane za natchnione to księgi proroków i pisma hagiograficzne (Psalmów; Przysłów; Hioba; Pieśń nad pieśniami; Rut; Lamentacje Jeremiasza (Treny); Księga Koheleta (Eklezjastesa, Kaznodziei); Estery; Daniela; Ezdrasza z Nehemiasza; Kronik (1 i 2 jako jedna księga).

Nowy Testament i spory 

Nowy Testament uznają wszyscy Chrześcijanie, a więc ludzie, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa. W kanonie nieznacznie różniącym się w zależności od wyznania znajdujemy elementy kształtujące postawy i zachowania chrześcijan przez dwa tysiące lat. Różnie rozumiany i interpretowany, od XVIII jest przedmiotem badań krytycznych. Jego powstanie przypisuje się około 16 autorom,  a tworzenie pism datuje się na okres od 50 do 120  r. n.e.

Cztery pierwsze księgi Nowego Testamentu do Ewangelie, z którymi (moim zdaniem) ktoś kto nigdy nie czytał Pisma Świętego powinien zaczynać. Ewangelie to Dobra Nowina.  Dosłownie. Po latach bojaźni bożej i życia wg. „zakonu” lub inaczej nazywanego „prawa” (10 przykazań) przychodzi do wszystkich, dosłownie do wszystkich bo i do grzeszników i pogan – Jezus i mówi im: uwierzcie we mnie i będziecie zbawieni. Dla Żydów jest to trudne do zrozumienia. Trzeba przecież przestrzegać zakonu a od wszelkiego „zła” się odciąć. Wtedy będziemy czyści i bez zarzutu? Nie.

Czy w XXI warto sięgać do Biblii? Czy ta książka ma nam coś jeszcze „do powiedzenia”?

Tutaj Jezus daje im kolejny temat do przemyślenia – to nie wy decydujecie o tym co jest złe i to nie do was należy osąd drugiego człowieka. Każdemu trzeba dać szansę, nie potępiać, dać miłość, otwartą na dyskusję postawę a zmiany jego zachowania przyjdą same. Coś co nazywa się w dzisiejszych czasach usprawiedliwieniem (wierzą w to głównie protestanci, a katolicy niestety opacznie to rozumieją).

Postępujesz dobrze nie tylko dlatego żeby być zbawionym i nie zakładasz notesu z dobrymi uczynkami, które wyczytasz kiedyś przed Bogiem. Sam nie jesteś w stanie przy tym wytrwać i tego zrealizować – zawsze się potkniesz, ponieważ taka nasza natura, że ulegamy.

Postępujesz dobrze PONIEWAŻ jesteś zbawiony przez Jezusa Chrystusa, kochając go po prostu inaczej nie umiesz. Dobre życie wg. przykazań jest Twoim priorytetem i celem. Twoim nieustannym dążeniem. Człowiek katujący się za własne niedoskonałości, któremu mówi się: będziesz potępiony bo „to”, będziesz potępiony „bo tamto” oddala się od Boga. Czuje się niegodny, jego życie traci sens, zatraca się w codzienności, która również z czasem traci mocny smak. Wtedy pozostaje już tylko apostazja bo nie chcę mieć Boga, który ma mnie za nic, a wysyła do mnie ludzi, którzy posługując się jego imieniem nieustannie mnie potępiają. Też nie.

Jezus przypomina to o czym powinni dzisiaj przypominać duchowni każdemu kto do nich przychodzi – jesteś zbawiony! Postępuj jak zbawiony. Nie znaczy to bynajmniej, że robisz co chcesz. Idziesz i kłócisz się z sąsiadem, który jest za partią niewspierającą kościoła bo ty jesteś zbawiony a on nie. Nie. Idziesz  i myślisz w ten sposób: Jezus dał mi przykład, dzięki niemu jestem zbawiony, ta osoba, która mi się nie podoba, mówi i robi to co mi się nie podoba też może być zbawiona. Nie jest ode mnie ani lepsza ani gorsza, bo każdy będzie sądzony wg. swojej miary.

Ewangelie to pigułka wiedzy o życiu: rodzinnym, osobistym, zawodowym itd. Naprawdę zaryzykuję stwierdzenie, że znajdziemy tam odpowiedź na wszystkie nurtujące nas kwestie. Nie wiem, czy ewangelia może być lekiem na depresję, ale myślę, że może być jak najbardziej skutecznym antydepresantem.

W Dziejach apostolskich i listach powiewa już nostalgią. Przynajmniej dla mnie. Choć znajdujemy w tych pismach wiele wskazówek to jednak wyraźnie odczuwamy też czynnik ludzki. Listy św. Pawła przypominają mi trochę monolog wewnętrzny. Strumień myślowy przelewany na papier. Tak sobie myślę, że to dobrze. W ten sposób widzimy, że nauka Jezusa (ziarno) zostało zasiane na zwykłym (ludzkim) gruncie. Przez Dzieje Apostolskie i Listy obserwujemy co się z tym ziarnem działo, jak tworzyły się pierwsze zbory, pierwszy Kościół Powszechny – czyli Chrystusowy. Ani katolicki, ani protestancki ani prawosławny. Obserwujemy różne realizacji tego co mówił Jezus i to jak radzili sobie z tym apostołowie. 

Podsumowując w skład Nowego Testamentu wchodzą cztery Ewangelie (Mateusza, Marka, Łukasza, Jana), Dzieje Apostolskie – księga opisująca początki Kościoła, po wniebowstąpieniu Jezusa, księgi dydaktycznezbiór listów (13 listów Pawła z Tarsu; List do Hebrajczyków, 7 listów powszechnych), Apokalipsa – zwana też Objawieniem świętego Jana – księga prorocka).

Jak wierzącej polonistce czyta się Biblię?

Moja historia z Pismem Świętym wiele lat temu, na której niestety poprzestałam, rozpoczęła się od Księgi Rodzaju, Księgi Wyjścia, Księgi Hioba i Apokalipsy. Muszę powiedzieć, że dla dziecięcego umysłu stylistyka Starego Testamentu była niszcząca. Przestraszyłam się, zdołowałam i przez lata trudno było mi ponownie wziąć do ręki Pismo Święte. Choć muszę powiedzieć, że każdy, kto czuje się wystawiany na próbę powinien przeczytać historię Hioba. Myślę i interpretuję to w ten sposób, że to co przez te wszystkie lata spotkało mnie jako chrześcijankę właśnie przez przeczytanie Księgi Hioba w dzieciństwie nie doprowadziło mnie do apostazji, ale do ciągłej modlitwy o odpowiedzi i powtórnej próby przeczytania Pisma Świętego.

Teraz, jako osoba dorosła odbieram Biblię zupełnie inaczej. Tej książce trzeba dać czas i nie czytać jej bezmyślnie przypisując sobie dowolność interpretacji. Oczywiście jako człowiek myślący i znający historię zupełnie nie zgadzam się z tym, że jedynie Kościół Katolicki posiada monopol na poprawną interpretację Pisma Świętego. Jednak interpretacja w oderwaniu od historii, kultury tamtych czasów a nawet innych opowieści związanych z religiami politeistycznymi wydaje mi się bez sensu. Stąd odbiór może być utrudniony. Mówię tu oczywiście o Starym Testamencie.

Dlatego tak ważne jest (również jest to tylko moje osobiste zdanie), by być w sprawach wiary otwartymi na dyskusję i na drugiego człowieka. Jeśli trzeba podsyłać odpowiednie fragmenty Pisma do przeczytania, a w żaden sposób nie potępiać i nie podkreślać inności poglądów czy braku wiedzy. Oczywiście warto Biblii słuchać, losować sobie fragmenty. Jednak powiem Wam jako testerka tej książki – warto przeczytać całość, by słuchanych później fragmentów wyciągać lepsze wnioski! By słuchane, czy czytane fragmenty przywoływały nam szersze kontekstowo obrazy. Byśmy w końcu byli wiernymi – myślącymi i treści słyszane bądź czytane potrafili odnieść do własnego życia niezależnie od ramy, w której usiłuje się dane fragmenty pokazywać.

Biblia żyje do dziś, czy nam się to podoba czy nie chociażby w naszych nawykach językowych. Często używamy związków frazeologicznych, które swoje źródło mają właśnie w Biblii. Nie musimy być wierzący by przyznać jedno: Pismo Święte to także świetny dokument pozwalający nam zrozumieć ówczesnych ludzi i dojść do zaskakującego wniosku, że przez 2000 lat niewiele się oni zmienili!

Gdzie przeczytacie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *